Gdy deweloper wynajmuje lokal

Działalność deweloperska, której dynamiczny rozwój na rynku budowlanym obecnie obserwujemy, a także powstające w jej rezultacie nowe osiedla mieszkaniowe, to m.in. zauważalne zmiany związane z migracją zewnętrzną oraz wewnętrzną. To również niekiedy problemy, zarówno dla deweloperów, jak i ich Klientów, wynikające z zawiłego ustawodawstwa czy też z braku konkretnych przepisów regulujących pewne dotychczas niewystępujące lub pojawiające się sporadycznie kwestie.

Użytkownik a właściciel lokalu - konsekwencje prawne

Choć z praktycznego punktu widzenia, to osoba wynajmująca mieszkanie od dewelopera lub zasiedlająca je po podpisaniu umowy przedwstępnej jest podmiotem generującym koszty i - jak podpowiada logika - powinna ponosić wszelkie opłaty wynikające z użytkowania nieruchomości, nie jest jednak do czasu sporządzenia oficjalnego przeniesienia praw jego właścicielem. Fakt ten niesie ze sobą konkretne konsekwencje formalne, zarówno dla dewelopera, jak i użytkownika nieruchomości.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jedynie właściciel jest członkiem wspólnoty mieszkaniowej i może wpływać aktywnie na kształt podejmowanych uchwał. Użytkownik nie jest więc traktowany przez wspólnotę jako strona i w rzeczywistości, nie może chociażby zaskarżyć podejmowanych decyzji lub skorzystać z prawa kontroli zarządu. Oznacza to również, że to właśnie właściciel ponosi zobowiązania finansowe - w tym koszty zarządu. To do dewelopera wynajmującego mieszkanie osobie trzeciej lub wydającego nieruchomość w ramach umowy przedwstępnej zwróci się wspólnota mieszkaniowa o ich terminowe uiszczenie.

Koszty zarządu nieruchomością wspólną a roszczenia

Zasadniczo, jeżeli współpraca między właścicielem mieszkania a użytkownikiem przebiega bezproblemowo i w ramach zawartej umowy przedwstępnej lub umowy najmu, zainteresowani regulują należności między sobą, a następnie ze wspólnotą, roszczenia dotyczące spłaty kosztów zarządu nie powinny się pojawić. Deweloper będący właścicielem mieszkania musi jednak mieć na uwadze fakt, że w przypadku zalegania z płatnościami, to właśnie on, a nie użytkownik, będzie stroną sprawy, ponieważ to na właścicielu ciążą zobowiązania finansowe związane z posiadaną nieruchomością.